Co przygotować przed startem projektu strony? Lista, która skraca wdrożenie o dwa tygodnie
Wdrożenie strony rzadko przeciąga się z powodów technicznych. Przeciąga się, bo od trzech tygodni czekamy na opisy usług, zdjęcia zespołu albo hasło do domeny, którą zakładał ktoś, kto już nie pracuje w firmie. Poniższa lista to wszystko, o co i tak zapytam na starcie — jeśli zbierzesz to wcześniej, projekt po prostu się skraca.
Autor: Bartosz Gonta

1. Treści — najczęstsze wąskie gardło
Teksty są jedyną częścią projektu, której nikt nie napisze za Ciebie bez wiedzy o Twojej firmie. Warto mieć przygotowane:
- opis każdej usługi, którą chcesz sprzedawać — po dwa, trzy akapity,
- krótką notkę o firmie i o osobie, z którą klient będzie miał kontakt,
- odpowiedzi na pytania, które klienci zadają najczęściej (to gotowa sekcja FAQ i darmowe treści pod SEO),
- cennik albo widełki, jeśli chcesz je pokazywać.
Nie muszą to być gotowe teksty marketingowe. Surowe zdania własnymi słowami są lepszym materiałem niż wygładzony tekst, który nic konkretnego nie mówi.
2. Zdjęcia i logo w oryginałach
Największy problem to zwykle nie brak zdjęć, tylko zdjęcia pobrane z Facebooka albo wysłane komunikatorem — skompresowane do nierozpoznawalności i nienadające się na duży ekran.
Potrzebne są pliki źródłowe: zdjęcia prosto z aparatu lub telefonu i logo w wektorze (SVG, AI, EPS). Logo w PNG z tłem da się użyć tylko w jednym miejscu i na jednym kolorze.
Zdjęcia z darmowych banków są lepsze niż złe zdjęcia własne, ale gorsze niż dobre. Na stronach lokalnych firm realne zdjęcie zespołu i wnętrza robi dla zaufania więcej niż cała reszta grafiki razem wzięta.
3. Dostępy — sprawdź je, zanim będą potrzebne
To punkt, który potrafi zablokować wdrożenie w ostatnim dniu. Warto zawczasu ustalić, kto ma dostęp do:
- panelu domeny (rejestrator, nie hosting — to często dwie różne firmy),
- hostingu obecnej strony, jeśli jakaś istnieje,
- skrzynki pocztowej w domenie,
- wizytówki Google Business Profile,
- kont analitycznych i reklamowych, jeśli prowadziła je agencja.
Jeśli którykolwiek z tych dostępów jest na prywatnym koncie byłego pracownika lub poprzedniej agencji, odzyskiwanie go potrafi trwać dłużej niż zbudowanie strony.
4. Jedna osoba decyzyjna i lista konkurencji
Projekt idzie najszybciej, gdy uwagi zbiera i przekazuje jedna osoba. Trzy niezależne osoby zgłaszające sprzeczne poprawki to nie jest problem organizacyjny — to podwojony czas projektu.
Przydają się też trzy–cztery adresy stron, które Ci się podobają, z jednym zdaniem dlaczego, oraz jedna, która Ci się nie podoba. Ta ostatnia bywa bardziej pomocna niż wszystkie pozostałe: szybciej zawęża kierunek niż długa rozmowa o stylu.
5. Co ma się wydarzyć po wejściu na stronę
To pytanie brzmi banalnie, a rozstrzyga o układzie całej witryny. Telefon? Formularz? Rezerwacja terminu? Zamówienie? Każda z tych odpowiedzi daje inną stronę główną.
Ustal też, jak mierzysz sukces po trzech miesiącach — liczbą zapytań, telefonów, rezerwacji. Bez tego jedyną miarą zostaje „podoba mi się”, a to kiepskie kryterium dla narzędzia sprzedażowego.
Masz już większość z tej listy? Napisz krótko, czym się zajmujesz i co strona ma osiągnąć — bezpłatną wycenę odsyłam w 48 godzin.
Masz projekt na oku? Opisz go krótko — odpowiadam osobiście, zwykle w ciągu 24 godzin.

